Hemp Gru
Lyric guide

Cudowny dzieciak

Read Cudowny dzieciak lyrics by Hemp Gru on LyroVerse, with linked artist context and related song paths.

Hemp Gru visibility1 visits Video on page
person Curated by Ethan Walker LyroVerse team
Reference snapshot

The page facts to cite before the commentary

Use this page for the lyric text, linked artist context, and any LyroVerse editor's note attached to the song. Listener comments remain user-generated and should not be treated as the primary source.

Page type: lyric reference Artist: Hemp Gru Canonical path: /hemp-gru/cudowny-dzieciak Related lyric paths: 6 Video embedded: yes
Lyrics

Cudowny dzieciak

The lyric stays readable and compact here; the note and related paths sit nearby so you do not lose the song while looking for context.

[Wilku, Bilon, Chudy, Suja]

Wilku

Czas moim sprzymierzeńcem, ulegam odnowieniu

Kto związuje me ręce odpada po namyśleniu

Wiem, że siła w nowym pokoleniu drzemie,

Co złego w dążeniu do doskonałości?

Nie wiem czemu ludzie prości

Nie wykorzystują swych talentów.

Zły system produkuje wciąż zakrętów,

Nie pozwala palić skrętów,

Zrzucić pętów, świat do nieba pełen ludzkiego lamentu,

znam studentów, którzy pod kopułą wcale nie mają miękko,

Dalej - wkrętka za wkrętką - nie, nie, nie,

Nie tak prędko, z nami, nie pójdzie ci tak łatwo,

Ogień w oczach - dzieciak ty znasz to,

I masz to co ja, igraszką nie jest życie -

To gra, która nigdy nie ma końca

Jak nadzieja, jak promienie słońca

Masz umysł - myśl - to od boga dar

Już dziś w drogę rusz, byś nie musiał zostać w tyle,

Śnisz sen, mam w nim miejsce i ja w nim jestem,

Wiem, że się nie mylę, na ile liczysz?

Ten tak jak każdy przecież popełnia błędy

Którędy iść? Sam wybieram, chodź labirynt kręty,

dotrę! Nie czas na sentymenty,

człowiek - pieprzyć mendy, tak brzmi moje zdanie,

WDZ Hemp Gru i niech tak pozostanie - dzieciak.

Suja

Z blokowiska małolat niespełna szesnaście lat

Cudowny dzieciak, umysł młody, wiedzy głodny

Wybrał kierunek odwrotny niż jego rówieśnicy

Z pobliskiej okolicy, od podwórka z dala od ulicy

Chłopak ambitny z domu był bidny

Chciał się wyrwać z getta za wszelką cenę

Skończyć szkolę, zdać maturę, iść na studia które

Umożliwiłyby mu lepszy byt, start w życiu,

Dały przywilej na tyle ile będzie go na to stać,

By móc zostać, być kimś, jak człowiek żyć,

W końcu stanąć na równe nogi, wszelkie przeszkody,

Pokonać schody, zdobyć wysokie progi,

Odnaleźć się w świecie surowych zasad, do przesady chorych ideologii,

Gdzie nie jeden postanowił, zwątpił, on nie poddał się

Do końca wierzył w siebie, jednak opłaca się do celu dążenie

Po tylu latach starań pan magister, wykształcenie wyższe

W życiu stabilizacja, satysfakcja z tego, że do wszystkiego

Doszedł sam, tam dokąd podążał- dotarł,

Jaki morał z tego, że dla chcącego nie ma nic trudnego,

Dziś daleko, jutro blisko, elo

Hudy

Wiele szans w życiu do wykorzystania

nie zliczysz, tylko trzeba umieć je wychwycić

teraz się wycisz, dragi coraz bliższe,

no widzisz, nie masz się czym szczycić

na mnie możesz juz nie liczyć

posłuchałem dobrej rady, nie szukam zwady

szacunkiem wyrabiam swą pozycje

nie wchodzę w układy których potem sam się wyprę

nie jesteś moim ziomkiem, nie znam cię

nie obchodzisz mnie nic a nic

chcesz być dla mnie wrogiem? czy podstawić mi nogę?

co jest? pragniesz mojej zguby?

ludzie nienawidzą się mówiąc że to z nudy

na silę chcą zatrzymać, powalić na glebę

dlaczego? niech spytają sami siebie

tak najlepiej? Nie wiem co to będzie jutro

coś ci nie pasuje, wypierdalaj krótko

ja robie swoje się nie przejmuje

dostałem szanse na pewno jej nie zmarnuje

H.Z.D chwile wykorzystuje

pozdrawiam Służewiec, który mnie wychowuje

ELO

Bilon

Obdrapane ściany, woda z kranu kapie

Dwa bujane krzesła przy drewnianym blacie

Obrus na ceracie, czasem go się wytrze

Suche chryzantemy w półlitrówce po czystej

Pożółkłe firanki, słoik zamiast szklanki

Wychudzony dzieciak bez opieki matki

Absolwentem Harvardu ulicznego

Starzy najebani nie dbali o niego

W wigilię z kolegę, w oczach znieczulica

Choć już prawie tonie, brzytwy się nie chwyta

Ma świadomość, zło na niego czyha

Jest bardziej podatny

Jego bracia już zaliczyli mamry w poszukiwaniu manny

Chcąc być bardziej fajnym, nosić modne najki

On śmigał w sofiksach, nie znał się na bigsach

W szkole dobra średnia

Nie chwalił się w domu bo rodzina obojętna

Szybciej wydoroślał, mimo wszystko jednak

Zachował twarz dziecka, sumienie czyste

Teraz swoją ma rodzinę, perspektywy inne

Więzi bardzo silne, nikt ich nie zniszczy

Swoją wytrwałością zbudował je od zgliszczy

Dziś został lekarzem i cierpienie niszczy

Patrzy i widzi jak syn jego rośnie

Dzisiaj jest tak pięknie, a było tak żałośnie

Ref: cudowny dzieciak to często drań

Waleczne serce tak go możesz zwać

W żyłach płynie krew

To poczciwa twarz

Daj se na wstrzymanie jak coś do niego masz

Quick answers

What this page can answer fast

Who performs "Cudowny dzieciak"?

Hemp Gru performs "Cudowny dzieciak", and this lyric page sits inside the Hemp Gru catalog on LyroVerse.

Are there related songs to explore after "Cudowny dzieciak"?

Yes. The related section below points to Ej ty kolo and Emokah with a short reason for opening each page next.

Where can I find more songs by Hemp Gru?

Use the artist link near the top of the page or the related paths section below to keep moving through Hemp Gru's lyric pages.

Song Room

Interpretations, questions, and corrections for this song

Interpretations, questions, memories, and correction notes live together here. The room stays noindex while the best insights are reviewed.

Open Song Room
0 followers Selected insights only surface after moderation
Listener comments

What people are saying

0 comments
Add a short interpretation or memory

A strong comment here is specific: the phrase you keep hearing, the mood you come back for, or the reason this song stays in rotation.

Sign in to post the first listener note. Reporting stays open to everyone.

No listener comments on Cudowny dzieciak yet.