Idziesz przez zycie z podniesiona glowa,
Z piersia pypieta i dumny jak paw.
Nie ma procz ciebie nikogo obok,
Tylko twoj wykrzywiony swiat.
Wszystko zanurzone w ponurych farbach,
Slonce zuca tylko wielki cien.
Obluda i falsz gasza twe pragnienie,
Nienasycony, wchodzisz w nastepny dzien.
Spij dziecko spij,
Spiewam ci ta kolysanke,
Spij slodko spij
Ten koszmar dla ciebie nigdy nie skonczy sie
Obudz sie wreszcie czlowieku bez twarzy
I powiedz mi czego naprawde chcesz
Nie rob juz z siebie wiecej ofiary
Nadszedl juz czas, i ty, ty, to wiesz
Jestes sam, ciagle sam,
A przed toba dluga droga
Nerwy i zlosc zzeraja cie wraz
A ty widzisz w kazdym podstepnego wroga.
Zprawiasz wrazenie wielkiego wojownika,
A piescia i gwaltem chcesz osiagnac twoj cel
Odwaga twoja jest tylko iluzia,
Zdejmi ta maske i odkryj sie.
Bojazn przenika twa kazda komurke.
Bojazn wykrzywia twoja spieta twarz.
Bojazn odbija sie w twojich oczach.
Twoje kroki paralizuje strach.
A strong comment here is specific: the phrase you keep hearing, the mood you come back for, or the reason this song stays in rotation.
Sign in to post the first listener note. Reporting stays open to everyone.