Drzewa Dawno Zmarły
Read Drzewa Dawno Zmarły lyrics by Ols on LyroVerse, with linked artist context and related song paths.
The page facts to cite before the commentary
Use this page for the lyric text, linked artist context, and any LyroVerse editor's note attached to the song. Listener comments remain user-generated and should not be treated as the primary source.
Drzewa Dawno Zmarły
The lyric stays readable and compact here; the note and related paths sit nearby so you do not lose the song while looking for context.
Czarny las, martwy mrok, dzień bez odrobiny światła.
Gęsta mgła kłębi się, bielą dławiąc wszelki dźwięk.
Pod warstwami ciszy faluje pomruk - ponury, złowieszczy, pachnący zimą. Od runa ciągnie podziemnym chłodem – umarłe rośliny...
Krzyknąłeś w głąb ciemności, aż zawrzała czerń,
a w odpowiedzi milczy las wciąż natarczywiej.
Pustka poraża zmysły, noc zasnuwa oczy,
jak ślepiec - ręce naprzód w nicość wyciągnięte.
W rozpaczy szuka drogi dłoń w mgle zanurzona,
o okruch światła jęczy wygłodniałe serce.
Chłód, pod palcami kora, błysk - myśl niedomyślana,
lecz w głębi nie wyczuwasz rytmu pulsu soków.
Wszystko co kiedyś żyło w węgiel obrócone
i nic nie odpowiada na struchlały dotyk.
Omdlałe palce suną w dół po martwej korze.
Ciszą jest mgła, drzewa dawno zmarły.
Nie ma w tym śnie innej żywej istoty.
Kły skamieniałych pni wystają z mgły,
zimne jak groby.
Ciągnie twe myśli, twe stopy przez sny,
szlak, którym szedłeś już tysiące razy,
ścieżka wyryta, spisana we krwi,
w pamięci ciała.
Przesz naprzód wciąż, choć nogi ciążą ci jak ołów,
aż wyrosną przed tobą białe kamienne mury.
Po krętych schodach wieży, płosząc uśpione ptaki.
U szczytu wiatr od gór, jodłowy wiatr od gór.
Zostaniesz tu, dopóty przyjdzie czas by umrzeć znów,
w nicości znów utonąć, rozpłynąć się w bieli,
i znowu iść, gdzie ścieżka dąży nieskończona,
na wieżę, by spoglądać na daleki świat ,
gdzie życie tli się w obcych niebieskawych dalach,
gdzie jest to życie, którego nigdy nie zaznasz,
gdzie jest to życie, kóre nie było dla ciebie,
świat co nigdy nie będzie do ciebie należeć.
Ciągnie twe myśli, twe stopy przez sny,
szlak, którym szedłeś już tysiące razy,
ścieżka wyryta, spisana we krwi,
w pamięci ciała.
Unosisz głowę wysoko na wiatr,
przełykasz piołun swej dumy i trwasz,
aż martwy krąg wznowi daremny bieg,
wszystko powtórzy.
Nawet, gdybyś mógł cofnąć czas, przyszedłbyś tu znowu.
Na ofiarę dla tych, którym jest niepotrzebna,
ofiarę dla wieczności, która ma ją za nic,
i dla umarłych bogów obróconych w proch,
i dla głuchych popiołów,
w których nie ma zbawienia.
Dziś jeszcze to ja słucham,
żegnam dalekie ciepło,
drżące jak wątły płomyk
wokół śmiertelnych ciał.
I widzę zimny ogrom
pustego nieba, które
kładzie się na nas obojętne,
czyniąc to wszystko tak...
What this page can answer fast
Who performs "Drzewa Dawno Zmarły"?
Ols performs "Drzewa Dawno Zmarły", and this lyric page sits inside the Ols catalog on LyroVerse.
Are there related songs to explore after "Drzewa Dawno Zmarły"?
Yes. The related section below points to Bloodbirds (Agalloch cover) and Chmielna with a short reason for opening each page next.
Where can I find more songs by Ols?
Use the artist link near the top of the page or the related paths section below to keep moving through Ols's lyric pages.
Interpretations, questions, and corrections for this song
Interpretations, questions, memories, and correction notes live together here. The room stays noindex while the best insights are reviewed.
What people are saying
No listener comments on Drzewa Dawno Zmarły yet.
A strong comment here is specific: the phrase you keep hearing, the mood you come back for, or the reason this song stays in rotation.
Sign in to post the first listener note. Reporting stays open to everyone.