Peja
Lyric guide

Geneza

Read Geneza lyrics by Peja on LyroVerse, with linked artist context and related song paths.

Peja visibility2 visits
person Curated by Ethan Walker LyroVerse team
Reference snapshot

The page facts to cite before the commentary

Use this page for the lyric text, linked artist context, and any LyroVerse editor's note attached to the song. Listener comments remain user-generated and should not be treated as the primary source.

Page type: lyric reference Artist: Peja Canonical path: /peja/geneza Related lyric paths: 6
Lyrics

Geneza

The lyric stays readable and compact here; the note and related paths sit nearby so you do not lose the song while looking for context.

Na starcie geneza, wyrobiona rapu teza

Obraæ sta³y kierunek, wci¹¿ wiedzieæ dok¹d zmierzam

Nie walcz¹c o przymierza, nie specjalnie siê zwierzaæ

Mówiæ to co czuje, pod bit rapem uderzaæ

Nowe kraje przemierzaæ, swoim stylem namieszaæ

Tych biedaków pocieszaæ, co na start nie mieli szansy

Tak samo jak ja, ka¿dy z nich ma swój œwiat w³asny

Lecz zdo³a³em zebraæ si³y by siê przeciwstawiæ fatum

Przeznaczenia nie oszukam, siê pokarze œwiatu

Krzyczê siê nie chowam, jak strusia w piasek g³owa

To nie le¿y w mej naturze bo wiem jak siê zachowaæ

Siebie szanowaæ, to z ca³a reszt¹ mi wyjdzie

Omijam tych co zarobiæ chc¹ na ludzkiej krzywdzie

Gdy emocje opadaj¹ bardziej racjonalnie myœlê

Gdy ulegam pod naciskiem, z gniewem walczê gniew zwyciê¿am

Trzymaæ siê œciœle ostatniej deski ratunku

Atak najlepsza obron¹ bêdê walczy³ do skutku

Atak najlepsza obron¹ nadal spora dawka smutku

Chcesz zapytaj Rycha czy po¿ar³a Rycha pycha?

Ta geneza to wstêp, nieœmiertelna klasyka

Chcesz zapytaj Rycha czy po¿ar³a Rycha pycha?

Ta geneza to wstêp, nieœmiertelna klasyka

Wiêcej szmalu i problemów mam to te¿ nie wiedzieæ czemu

Mam siê t³umaczyæ ka¿demu, ¿e inaczej to wygl¹da

¯e to nie tylko klipy, koncerty hajs na kontach

¯e robota ca³y rok, bez jakiejkolwiek zaliczki

Œlêczenie nad kartkami z treœci¹ pozbawion¹ fikcji

Przy œwietle zapalniczki, na prêdkoœci nakreœlone

Gdzieœ na klatce schodowej, gdzie œwiat³o wy³¹czone

By³o dzie³o dokoñczone, sukcesem uwieñczone

Kocham to do tego stopnia, niczym tego nie zast¹piê

Studio, nigdy nudno têtni ¿yciem, piêkne gówno

Tylko prosto w dziesi¹tkê trafia Rychu z prac¹ ¿mudn¹

Zwi¹zany z tym od rana dla mnie wa¿ne nagrania

W drodze do muzycznych œwi¹tyñ wykazujê swe starania

Wszystko robiæ by chcia³ na raz, na pocz¹tek surowizna

Podk³ad pijot ³atwizna plus liryczny terrorysta

Tak R.A.P. powstajê nowa blizna

Skazana na sumienie bohaterów moich nagrañ

Zawarte obserwacje Rycha Peji z mego œwiata

Czym chata bogata, chocia¿ nie zawsze tak by³o

To i tak siê jakoœ ¿y³o, nawet nie raz lepiej by³o

Pieni¹dz czyni mnie pró¿nym, jego brak do dzia³añ zmusza

Do ró¿nych puszek wrzucam choæ sumienie mnie nie rusza

W sercach g³azy rozkruszam, a dzieciaków nie pouczam

Do niczego ich nie zmuszam, jeœli same nie chc¹ s³uchaæ

Chcesz zapytaj Rycha czy po¿ar³a Rycha pycha?

Ta geneza to wstêp, nieœmiertelna klasyka

Chcesz zapytaj Rycha czy po¿ar³a Rycha pycha?

Ta geneza to wstêp, nieœmiertelna klasyka

Tracê kontakt z ulic¹ i to na w³asne ¿yczenie

Bo ulica dziwnie patrzy, bo sukcesu noszê brzmienie

Ka¿de zawistne spojrzenie tylko dlatego ¿e jestem

Chcia³byœ mnie oceniaæ choæ nie zna³eœ mnie przedtem

Bo gdy hip hop nie by³ modny, nikt nie mia³ szerokich spodni

To Peja z Ajsmenem byli tego rapu g³odni

Dla otoczenia ch³dni, zara¿ali sw¹ pasj¹

Królik z Adamo siê zetknêli z fascynacj¹

Plus ekipa z westu razem z nimi getto braster

A Medi Top z D¿ersi by³ prawdziwym autblastem

Z rapem na miasto w eskulapie wtedy dicho

W tropsie seks z muzyczna kich¹ wszyscy œmiali siê z polit¹

Fani patrz¹c krzywo niech Peja bêdzie przeklêty

Bo prawdziwy rap to by³ dla nich wtedy istny [?]

Daimont z psychozami Boss i Diper nic nie kumasz?

Chocia¿ ten rap by³ grany nie za czasów old schoola

Nie czas siê rozczulaæ tylko poszydziæ z tych wszystkich

Dla których rap jest cool, chc¹ z rapu czerpaæ zyski

Ja lider starej szko³y ka¿ê wam odrobiæ lekcje

Tu idzie o historie, klasykê, perfekcje

WeŸ wypierdalaj jak nie lubisz rapu, pieprz siê

Tyle pa³ siê tym zajmujê, nic nie wiedz¹c o tym wiêcej

Nie znasz tego rapu, odpierdol siê od rapu

Nie czujesz tych klimatów, odpierdol siê od rapu

Nie wczuwasz siê za bardzo, to wczuj siê w moje fatum

A prawdziwy rap zostaw dla dobrych wariatów

Nikt mnie nie lubi i jest ok

Nikt mnie nie lubi i jest ok (ok., ok., ok., ok.)

Nikt mnie nie lubi i jest ok

Nikt mnie nie lubi i jest ok (ok., ok., ok., ok.)

Quick answers

What this page can answer fast

Who performs "Geneza"?

Peja performs "Geneza", and this lyric page sits inside the Peja catalog on LyroVerse.

Are there related songs to explore after "Geneza"?

Yes. The related section below points to Bronx and Chcesz Rapu with a short reason for opening each page next.

Where can I find more songs by Peja?

Use the artist link near the top of the page or the related paths section below to keep moving through Peja's lyric pages.

Song Room

Interpretations, questions, and corrections for this song

Interpretations, questions, memories, and correction notes live together here. The room stays noindex while the best insights are reviewed.

Open Song Room
0 followers Selected insights only surface after moderation
Listener comments

What people are saying

0 comments
Add a short interpretation or memory

A strong comment here is specific: the phrase you keep hearing, the mood you come back for, or the reason this song stays in rotation.

Sign in to post the first listener note. Reporting stays open to everyone.

No listener comments on Geneza yet.