Peja
Lyric guide

Randori

Read Randori lyrics by Peja on LyroVerse, with linked artist context and related song paths.

Peja visibility1 visits
person Curated by Ethan Walker LyroVerse team
Reference snapshot

The page facts to cite before the commentary

Use this page for the lyric text, linked artist context, and any LyroVerse editor's note attached to the song. Listener comments remain user-generated and should not be treated as the primary source.

Page type: lyric reference Artist: Peja Canonical path: /peja/randori Related lyric paths: 6
Lyrics

Randori

The lyric stays readable and compact here; the note and related paths sit nearby so you do not lose the song while looking for context.

(Round one, "hadzime")

Masz tu liryczn¹ zadymê

Prawdê bêdê g³osi³, spontaniczne masz "okosi"

Atak ponawiam, za brutalnoœæ ³apiê karê

Z³apiê ciê za moment i zdobêdê "wanzaj"

Sprowadzony do parteru przytrzymam ciê parê sekund

Pora na duszenie, czy wytrzymasz na bezdechu? (Mate)

Sêdzia przerywa znam komendê

Poprawiam czarny pas, który niebawem zdobêdê

Mów do mnie mistrzu bo od tego nie odejdê

Mam przyzwyczajenia, nawyki ich nie zmieniê

Z dum¹ siê odnoszê, jeœli przegram ciê doceniê

A na razie prowadzenie, poszarpana judoka

"Onomato" na podium z wiar¹ w siebie i Boga

Tak by³o dziesiêæ lat temu

Teraz z mikrofonem dla ludzi podczas jamu

Matê zmieniam na podest, sk³ad sêdziowski na dj-ów

I dalej walczê, uruchamiam wyobraŸnie

Min¹³ czas m³odzieñczy i sny o olimpiadzie

A ja na tym podk³adzie przypominam, ¿e jestem

I nie tylko rêki gestem, tak¿e kanonad¹ snów

Chcesz coœ mówiæ to mów, mistrz powróci³ ma siê zdrów

Ref.:

Konsekwentnie zamyka³eœ przede mn¹ ka¿de drzwi

Jak mog³eœ przypuszczaæ, ¿e zabraknie mi si³

A tu pok³ady energii w jednej chwili uwolnione

Teraz my jesteœmy gór¹ decydujê co wybiorê, co wybiorê

Och³apy nie dla mnie, myœlisz, ¿e gadasz z baranem

Nikt z was nie przypuszcza³, ¿e otworze drzwi taranem

Jestem dumny z bycia MC, nie ukrywam, ¿e mam talent

Wykorzystam go w pe³ni pomimo wad i zalet

Bli¿ej mi do króla bo przeciêtniak to walet

Z aspiracj¹ na asa, z jokerem stworzê parê

I kilka przechwa³ek, wszystko mam pouk³adane

Na ³awê nie zejdê nawet gdy dostanê karê

Rezerwowy ze mnie ¿aden, jak rasowym napastnikiem

Czuje w sobie straszn¹ parê, widzisz mnie na piedestale?

I s³usznie siê chwale, cudze znam, lecz swoje wale

Pokerowe mam rozdanie, ju¿ przegra³eœ, parol w banie

Kolejny raz agentus na rap dawno "onomato"

Jak akcjê terminator, nic nie poradzisz na to

Mo¿esz tylko nazwaæ szmat¹, wtedy gotuj siê na bitwê

Rymy lub starcie fizyczne, w strachu be³koczesz modlitwê

I nie dasz nam rady i tak dla zasady

Poka¿ê ci, ¿e g³owê mam nie od parady

Poka¿ê ci jak moim wykonaniu zabrzmi¹ s³owa

Tylko ja jeden potrafiê tak artykulowaæ

Wyraz dŸwiêkonaœladowczy, "onomato" weŸ zobacz

Pos³uchaj i siê przybij i przestañ dyskutowaæ

To onomatopeja rapu polskiego nadzieja

Prze³o¿eni MC na polskiego wodzireja

Odebrana ci nadzieja na zwyciêstwo, znasz ten temat

Marz¹ ci siê zyski, s³awa, teledyski

Ile sprzeda¿ z promocj¹, dwóch ko³a jesteœ bliski

Powiem ci jedno, kurwa nic nie znaczysz dla mnie

Chcia³byœ tworzyæ niezale¿nie, byœ wygl¹da³ bardzo marnie

Peja K, szykuj zapadnie, pêtla mocno zaciœniêta

Powtórz modlitwê, weŸ ¿arliwie siê prze¿egnaj

Masz ostatnie ¿yczenie, wszystko o co poprosisz

Poza jednym ocalenie, nie ma szans, a me sumienie

Pozostaje bez zmian, jest nieczu³e na tw¹ zgubê

I przegran¹ jak rubel, stoisz nisko w kantorach

A tu zmora, kamora, wolno stylowa szko³a

Egzekucjê czas wykonaæ

Dziesiêæ, dziewiêæ do jednego, do zera, mniej nawet

Tyle siê dla mnie liczysz ty twój podk³ad i alfabet

Mam wiêcej mocy, wiêcej pary, wiêcej si³ i zalet

Ekspresja nie balet, brak mi salonowych zasad

Wci¹¿ nie u³o¿ony inteligent bez szko³y

Z posmakiem peneriady, bez skazy typu zdrady

Full emocji bez przesady, wraca potforna pewnoϾ siebie

Wiêc nie montuj barykadu, z marszu wszystko rozjebie

Z marszu rozpierdole wszystko, ka¿dy zna moje przezwisko

Które zwyciêstwa jest blisko

¯ycie to boisko i nie ka¿dy tu gra czysto

Jak dawa³ Wiœniowy Ski Sk³adu druga po³owa

Mocny jak ¯o³¹dkowa po której destrukcja hotelowa

Lampka raz uruchomiona samoczynnie ju¿ nie skona

Ref.

Konsekwentnie zamyka³eœ przede mn¹ ka¿de drzwi

Jak mog³eœ przypuszczaæ, ¿e zabraknie mi si³

A tu pok³ady energii w jednej chwili uwolnione

Teraz my jesteœmy gór¹ decydujê co wybiorê, co wybiorê

Och³apy nie dla mnie, myœlisz, ¿e gadasz z baranem

Nikt z was nie przypuszcza³, ¿e otworze drzwi taranem

Ka¿d¹ bramê, ka¿d¹ pieprzon¹ bramê (You lose)

Ta, DeOeNIU, Ski Sk³ad, Peja, dwa zero zero jeden, Doniu

Quick answers

What this page can answer fast

Who performs "Randori"?

Peja performs "Randori", and this lyric page sits inside the Peja catalog on LyroVerse.

Are there related songs to explore after "Randori"?

Yes. The related section below points to Bronx and Chcesz Rapu with a short reason for opening each page next.

Where can I find more songs by Peja?

Use the artist link near the top of the page or the related paths section below to keep moving through Peja's lyric pages.

Song Room

Interpretations, questions, and corrections for this song

Interpretations, questions, memories, and correction notes live together here. The room stays noindex while the best insights are reviewed.

Open Song Room
0 followers Selected insights only surface after moderation
Listener comments

What people are saying

0 comments
Add a short interpretation or memory

A strong comment here is specific: the phrase you keep hearing, the mood you come back for, or the reason this song stays in rotation.

Sign in to post the first listener note. Reporting stays open to everyone.

No listener comments on Randori yet.