Peja
Lyric guide

Styl ¿ycia Gnoja

Read Styl ¿ycia Gnoja lyrics by Peja on LyroVerse, with linked artist context and related song paths.

Peja visibility0 visits
person Curated by Ethan Walker LyroVerse team
Reference snapshot

The page facts to cite before the commentary

Use this page for the lyric text, linked artist context, and any LyroVerse editor's note attached to the song. Listener comments remain user-generated and should not be treated as the primary source.

Page type: lyric reference Artist: Peja Canonical path: /peja/styl-ycia-gnoja Related lyric paths: 6
Lyrics

Styl ¿ycia Gnoja

The lyric stays readable and compact here; the note and related paths sit nearby so you do not lose the song while looking for context.

Chcesz poznaæ mój styl ¿ycia? ja nie mam stylu ¿ycia

Ja ¿yjê, siê zachwycam tym, co mam, od zawsze - dzieciak

Wykorzystaj ka¿d¹ woln¹ chwilê, to przywilej

By nie pozostaæ w tyle, z kobietami nie za ile

Tylko w stylu - jak siemasz - tu nie ma nic na sprzeda¿

Mam urok osobisty, którego ty nie masz

Nie zawsze taki by³em, wczoraj skromny dziœ krn¹brny

Ale wci¹¿ dla ludzi dobry, rozumiem ich problemy

Sam mam masê w³asnych, ju¿ mam na chlebek z mas³em

Ale wci¹¿ ten syf pamiêtam, ¿yjê, oddycham tym miastem

I prawie co dzieñ ten sam znany mi z³odziej

Podbija z fantem na g³odzie dorzucê mu swe trzy grosze

Nie pytaj mnie czemu, dobrze znam te historiê

Czêsto dla takich jak on jestem feel good doktorkiem

Zbyt d³ugo w tej grze, jak skurwiele z West Coast'u

Bym móg³ moim ludziom odmówiæ, tak po prostu

Tu nie ma paradoksu, jak mam to sypiê koksu

Rozpierdalam moje stówy, czego chcesz? - wal prosto z mostu

Przy mnie nie czuj siê ³akiem, ju¿ z rozeœmian¹ min¹

Czêstuje ciê koniakiem, wczoraj jeszcze tanie wino

Jak wy nie chcê tego syfu, nie chcê by siê powtórzy³o

Styl ¿ycia moim syfem, nie chcê by z³o wróci³o

Styl ¿ycia gnoja, w bojach moja, no ja to ja

Czy paranoja nie oparta na przebojach

Na fakcie nie inaczej, dla ulic zaznaczê

Wsza to przyjaciel, dziœ w ka¿dym bloku, chacie

W jednym s³usznym klimacie ciemnej strony mocy znacie

Wci¹¿ wsza w temacie i z szacunkiem zaznaczê

Oto runda druga, byœ nie uton¹³ w d³ugach

Czy chcesz byæ przyk³adem na to jak mo¿na nisko upaœæ?

Nie, dziêkuj Bogu, kolejny skurwiel w Mad Dog'u

£eb rozwaliæ ci gotów bez wa¿niejszego powodu

Ja nie szukam k³opotów, one same mnie ³api¹

A ci ludzie siê gapi¹, bo jak ja nie potrafi¹

Wyrwaæ siê z ob³êdu i na swoim postawiæ

Zrealizowaæ plan, przetrwaæ, nie daæ siê zabiæ

Mo¿na se zadrwiæ, g³upcy zawsze wyœmiej¹

Twoje pasje, marzenia, nie chc¹ byæ - wol¹ pieni¹dz

Boj¹ siê byæ jak Pejo, wiem o tym dobrze

Dla nie jednego potrzeb ju¿ za ¿ycia ich nie ma

Marazyn to cena za brak doœwiadczenia

Nie przegraj, nie zmieniaj swego punktu widzenia

Walcz, wiedz, ¿e warto, nie rezygnuj od startu

¯yæ tutaj ju¿ mo¿na do samego koñca

Z godnoœci¹, pozostaæ sob¹, to rzecz prosta

Styl ¿ycia gnoja, w bojach moja, no ja to ja

Czy paranoja nie oparta na przebojach

Na fakcie nie inaczej, dla ulic zaznaczê

Wsza to przyjaciel, dziœ w ka¿dym bloku, chacie

W jednym s³usznym klimacie ciemnej strony mocy znacie

Wci¹¿ wsza w temacie i z szacunkiem zaznaczê

A ludzie jak to ludzie nigdy nie przestan¹ gadaæ

Mogê to olaæ, mogê cios zadaæ

Ty weŸ coœ zaradŸ, zamiast plotami siê paraæ

W szambie siê babraæ i to od zaraz

Jak chcesz to tym dalej ¿yj nie swoim ¿yciem

Ja bêdê ¿y³ po swojemu nale¿ycie

Wci¹¿ zazdroœcicie, nie zgorzknia³em do koñca

Nie bêdê rycza³, ¿e ze mnie temat miesi¹ca

Ty dalej siê wtr¹caj, w nie swoje sprawy ³ajzo

To jednak wyjdzie cios i to mocniejszy ni¿ Izol

Dziœ cieszê siê bardzo, robiê to czym inni gardz¹

Nie maj¹ ³atwo, a i tak nic nie chc¹ zmieniæ

By sami przysz³o chc¹, sto procent znieczuleni

Lecz g³upi trzeba dodaæ, ¿e zawistni? nie trzeba

Rób tylko swoje, a zjesz swój kawa³ chleba

Jak nie to gleba, to wróci jak bumerang

Krzywda co szybko zmieni twój punkt widzenia

Bo na w³asnej skórze boj¹ odczuæ siê tchórze

Wiêc rad¹ s³u¿ê, wiêcej nie móg³, ju¿ starczy

I skurwysynu przestañ winiæ za to, ¿e siê farci - mi siê farci

Styl ¿ycia gnoja, w bojach moja, no ja to ja

Czy paranoja nie oparta na przebojach

Na fakcie nie inaczej, dla ulic zaznaczê

Wsza to przyjaciel, dziœ w ka¿dym bloku, chacie

W jednym s³usznym klimacie ciemnej strony mocy znacie

Wci¹¿ wsza w temacie i z szacunkiem zaznaczê

Quick answers

What this page can answer fast

Who performs "Styl ¿ycia Gnoja"?

Peja performs "Styl ¿ycia Gnoja", and this lyric page sits inside the Peja catalog on LyroVerse.

Are there related songs to explore after "Styl ¿ycia Gnoja"?

Yes. The related section below points to Bronx and Chcesz Rapu with a short reason for opening each page next.

Where can I find more songs by Peja?

Use the artist link near the top of the page or the related paths section below to keep moving through Peja's lyric pages.

Song Room

Interpretations, questions, and corrections for this song

Interpretations, questions, memories, and correction notes live together here. The room stays noindex while the best insights are reviewed.

Open Song Room
0 followers Selected insights only surface after moderation
Listener comments

What people are saying

0 comments
Add a short interpretation or memory

A strong comment here is specific: the phrase you keep hearing, the mood you come back for, or the reason this song stays in rotation.

Sign in to post the first listener note. Reporting stays open to everyone.

No listener comments on Styl ¿ycia Gnoja yet.